Nigdy wcześniej nie organizowałam Świąt Bożego Narodzenia dla większej ilości osób niż my dwoje, ale w tym roku, z racji posiadania własnego mieszkania, postanowiliśmy zaprosić na Święta najbliższą rodzinę. I o ile sprawa doboru potraw była w większości jasna i bezproblemowa, ponieważ stawialiśmy na świąteczną klasykę wyniesioną z domów rodzinnych, to kwestia mięs na świąteczny obiad przysporzyła nam mały problem, albowiem nie chcieliśmy odbiegać zbytnio od kanonów klasycznych smaków, żeby rodzinka była zadowolona, ale też chcieliśmy zawrzeć w nich trochę charakteru naszej kuchni. Pierwszym naszym wyborem stała się więc rolada z indyka w delikatnie włoskim stylu. Drugim zaś (mimo, że w przeciwieństwie do męża nie jestem miłośniczką suszonych śliwek) został schab ze śliwką – choć w wydaniu ciut innym niż bywa on w moim rodzinnym domu. Pozostało więc znaleźć dobrej jakości śliwki – duże, pachnące i mięsiste, bo niestety w większości sklepów suszone śliwki są tak pokurczone i wysuszone ‘na wiór’, że nie nadają się do niczego poza kompotem – i brać się do pracy
Pieczeń wieprzowa z suszonymi śliwkami
-
ok 200 g dużych, mięsistych, wydrylowanych, suszonych śliwek
-
1 kg wieprzowiny bez kości
-
2 łyżeczki suszonego tymianku
-
1 łyżeczka słodkiej mielonej papryki
-
1 łyżeczka ostrej mielonej papryki
-
2 pokruszone liście laurowe lub 1 łyżeczka zmielonych
-
1 łyżeczka delikatu
-
1 mała łyżeczka majeranku
-
1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu
-
3-4 ząbki czosnku, obrane i pokrojone w słupki
-
100 ml białego wytrawnego wina
Tymianek, paprykę, liść laurowy, majeranek, pieprz i delikat zetrzeć na gładko w moździerzu.
Mięso umyć, oczyścić i osuszyć, a następnie natrzeć przyprawami, naszpikować mięso czosnkiem i odstawić na 2h do lodówki.
W tym czasie suszone śliwki umyć, zalać letnią, przegotowaną wodą i odstawić do napęcznienia. Owoce osuszyć (i wydrylować jeśli mają pestki). Za pomocą ostrego noża zrobić w przez środek mięsa otwór na wylot, rozszerzyć go dodatkowo grubym trzonkiem drewnianej pałki (lub tłuczka) i włożyć w nie śliwki, jedna po drugiej.
Mięso umieścić w rękawie do pieczenia, podlać winem, dodać śliwki, które pozostały, związać rękaw i nakłuć go od góry w kilku miejscach wykałaczką. Piekarnik podgrzać do temperatury 180°C. Piec ok. 1h.
Kiedy pieczeń będzie gotowa rozciąć rękaw i zostawić w piekarniku jeszcze na 5 minut dla zrumienienia, następnie ostudzić w temperaturze pokojowej. Podawać pokrojone w cienkie plastry z dodatkiem sosu z pieczenia.

0 Odpowiedzi do “Schab ze śliwką”